Karnety na Walentynki – pomysł na przyjęcie walentynkowe dla Dzieci

Categories Imprezy rodzinne i okolicznościowe, prezenty

Karnety na Walentynki – pomysł na przyjęcie walentynkowe dla Dzieci

Dziś pokazuję Wam kawałek naszego tegorocznego walentynkowego przyjęcia. Okazją do jego wyprawienia była weekendowa wizyta u nas koleżanek Córki. A że dziewczyny rosną w zastraszającym tempie, i mam świadomość, że za niedługo nie będą już chciały brać udziału w podobnych „fanaberiach” (tak, wiem, jak zobaczycie w kolejnym wpisie otoczkę tego przyjęcia to nie uwierzycie, że można tego nie chcieć ;)), korzystam z każdej okazji do podobnych zabaw 🙂

W miniony weekend okazją były Walentynki. A jedną z przygotowanych atrakcji – karnety walentynkowe dla każdej z koleżanek 🙂

Karnety na Walentynki – DIY

Pomysł na ich zrobienie chodził za mną od jakiegoś czasu, od kiedy spotkałam się z nimi w internecie (oczywiście na jakichś amerykańskich stronach). Postanowiłam przerobić je na wersję polską, dodając takie walentynkowe „przywileje” jakie wg mnie mogą spodobać się dziewczynkom w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Znalazły się tu i wizyta w kinie, i możliwość udania się do cukierni lub na lody, i kupon upoważniający do odebrania śniadania w łóżku lub do pospania pół godzinki dłużej.  Ach, można przez jeden dzień nie wykonać swoich domowych obowiązków – myślę, że taki kupon spodobałby się również niejednej Mamie … 😉

Kupony wycięłam, podziurkowałam z 1 strony i związałam tasiemkami. Zajęło to dosłownie 10 minut – a prezencik wyszedł całkiem fajny:

Jedną z niespodzianek przewidzianych dla gości naszego przyjęcia walentynkowego były prezenty. Żeby je otrzymać, dziewczyny zrobiły swoje własne serduszkowe torebki. To właśnie do nich powędrowały wszystkie drobne prezenty oraz właśnie nasze walentynkowe kupony DIY:

Pozostałe prezenty to: notes w kształcie serca, tuba z konfetti, serduszkowy ołówek, i magnesik. O prezenty zatroszczyły się Mamy Dziewczynek – wybrały naprawdę fajne gadżety 🙂

Przyznajcie, że te torebki dziewczyny zrobiły naprawdę prześliczne!:

 

A, jeden z walentynkowych kuponów nie został dołączony do całego pliku …. Dlaczego? Bo jeszcze tego samego wieczora został wykorzystany! Na domowym seansie kinowym, w czasie którego serwowano takie oto słodziaste posiłki… Teraz tylko 1 zdjęcie, ale już niebawem cała relacja z naszego walentynkowego spotkania 🙂

Za kilka dni więcej fotek, a do tego czasu zapraszam Was do przypomnienia sobie, jak wyglądało nasze podobne spotkanie, posylwestrowe (klik) 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *