Jak zrobić teatrzyk cieni dla dzieci. W jesienne wieczory czytamy i się bawimy. Tym razem „Wojtek, żołnierz bez munduru”

My MAMY jesteśmy zazwyczaj baaaaardzo zajęte…  Biegamy za tysiącem spraw, ogarniamy, załatwiamy – istne mistrzynie multidziałania. Jesienią wcale nie zwalniamy tempa – czasem tylko zastanawiamy się, gdzie są te słynne, długie, wolne, leniwe jesienne wieczory… (ponoć wszyscy je mają – czemu nie my ;)?). Tak, te z fajną książką i ciepłą herbatą w ręku. Te pod kocem. Mityczne, wyczekiwane niekiedy cały rok. Kiedy można zwolnić. Odsapnąć. Naładować baterie…. A jednak się nie zwalnia, bo ciągle coś nowego, kolejne obowiązki, pranie samo się nie zrobi i…Continue Reading „Jak zrobić teatrzyk cieni dla dzieci. W jesienne wieczory czytamy i się bawimy. Tym razem „Wojtek, żołnierz bez munduru””

Piaskowy WILK

Piaskowy Wilk. Jesteśmy na etapie czytania części pierwszej, a kupione mamy wszystkie trzy. Już po pierwszych 5 rozdziałach wiemy, że będzie to jedna a fajniejszych naszych książek. Karusia, wraz z rodzicami, mieszka nad morzem. Pewnego dnia spotyka na plaży piaskowego wilka. Powoli zaprzyjaźnia się z nim. Dla każdego czytającego książkę wilk może być kim innym … – dla mnie jest on odpowiedzią dziecka na sytuacje, których ono nie do końca rozumie, z którymi nie radzi sobie w codzienności. Wilk i rozmowa (lub zabawa) z nim…Continue Reading „Piaskowy WILK”

„Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” – dokąd nas zaprowadziło przeczytanie tej rewelacyjnej książki :)

Synek czyta sporo. Sam. Ma coraz doroślejsze książki, jak to na dwunastolatka przystało. Córcia czyta na razie niezbyt chętnie. Ma dużo energii, i woli biegać, skakać – a jak pewnie się domyślacie, czytanie podczas wykonywania tych czynności jest raczej trudne … Moje Dzieci łączy jedno – obydwoje uwielbiają, kiedy czytam Im JA :). Żongluję więc tytułami, dobierając takie książki, które dla obydwojga będą miały wartość. Jednym z takich sprawdzonych tytułów są nasze ukochane SKARPETKI – czyli „Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” Justyny Bednarek, wydane przez Wydawnictwo…Continue Reading „„Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek” – dokąd nas zaprowadziło przeczytanie tej rewelacyjnej książki :)”

Plakat alfabet do darmowego pobrania :)

Hej Dziewczyny! (i może nieliczni Chłopcy ;)) Dziś mam dla Was zapowiedź małej niespodzianki. Już za kilka dni będą do pobrania z mojej strony plakaty z alfabetem w dwóch wersjach kolorystycznych. Mam w pokoju Dzieciaków WIELKĄ PUSTĄ ŚCIANĘ – wspaniałą ścianę 😉 –  całą w BIAŁYCH DECHACH, robioną kilkanaście lat temu (tak, tak, Ikea zgapiła ten pomysł surowych desek na ścianie ode mnie ;)). Oczyściłam ją ostatnio, i teraz czeka na zawieszenie na niej wszystkich gromadzonych w minionych miesiącach cudowności, w tym właśnie ww plakatów….Continue Reading „Plakat alfabet do darmowego pobrania :)”

Zakochana w kociakach …

W ostatnim wpisie pokazywałam Wam jak przygotować urodzinowy stół dla dziewczynki, która lubi kotki. Takie przyjęcie to naprawdę miła niespodzianka dla Dziecka! Liczę, że coraz więcej Mam będzie inspirowało się podobnymi pomysłami! To naprawdę nie jest trudne, zresztą – zerknijcie sami (opis wykonania dekoracji krok po kroku tutaj). Nie musicie mieć jakichś specjalnych zdolności artystycznych – wystarczy kilka kartek w ładnych kolorach oraz kilka godzin wolnego czasu (o to drugie zazwyczaj o wiele trudniej niż o pierwsze ;)) Dziś ciąg dalszy – czyli SŁODKI STÓŁ…Continue Reading „Zakochana w kociakach …”

Jak samemu zorganizować przyjęcie urodzinowe dla Dziecka

Pewnie nieraz zastanawiacie się, jak samemu zorganizować urodziny w domu, jakie zabawy dla Dzieci wybrać, jakie menu przygotować … Jest wiele miejsc – klubów malucha, kulkolandów – w których można zorganizować takie urodzinki. Co jednak w sytuacji, kiedy chcemy wyprawić przyjęcie w domu? Oto pomysł na proste i szybkie Urodzinki w domu. *** Część z Was zna już mojego bzika na punkcie organizacji przyjęć urodzinowych. Nikt natomiast nie wie, że podobnego bzika, tyle że na punkcie kotków, ma moja Córeczka. Gdyby mogła, zostałaby kocią mamą…Continue Reading „Jak samemu zorganizować przyjęcie urodzinowe dla Dziecka”

Przyjęcie urodzinowe w stylu (bardzo) dziewczęcym

Miniony weekend należał do piesków i motylków – w takim właśnie stylu wymarzyły sobie przyjęcie urodzinowe 2 zaprzyjaźnione Dziewczynki, Kasia i Karolinka. Kolorki jakie wybrały to róż, mięta i niebieski. Przyznam, że wyszło niesamowicie dziewczęco i słodko – i mam tu na myśli nie tylko słodycze, jakie znalazły się na słodkim stole 🙂 A to etap zakupowy 🙂 – zazwyczaj (choć nie zawsze) przed Urodzinkami coś dokupuję – 1,2,3 rzeczy pasujące kolorystycznie. Zwłaszcza, kiedy danego kolorku nie mam w swoich dotychczasowych kuchennych zbiorach. Tym razem…Continue Reading „Przyjęcie urodzinowe w stylu (bardzo) dziewczęcym”

Dziś szybkie diy – zrób to sam. Czyli nasze rodzinne połączenie obowiązku (w związku ze zbliżającą się AKADEMIĄ w szkole Córci) z przyjemnością (wspólnie spędzony czas – spoooro czasu ;)). Akademia ma związek z patronem szkoły moich Dzieci – Mikołajem Kopernikiem. Na zbliżającym się przedstawieniu Córcia ma być jedną z planet – Uranem. Trochę żałuję, że nie wylosowaliśmy Słońca lub Marsa – te kolorki … można by poszaleć z żółcią lub czerwienią. Ale i Uran okazał się całkiem wdzięczną do rysowania planetą! Nie przedłużając –…Continue Reading „diy PRZEBRANIE na akademię”

Jak samemu zrobić przebranie dla Dziecka (Kosmos, planety)

Dziś szybkie diy – zrób to sam. Czyli nasze rodzinne połączenie zainteresowań i marzeń Dziecka, obowiązku (w związku ze zbliżającą się AKADEMIĄ w szkole Córci) i przyjemności (wspólnie spędzony czas – spoooro czasu ;)). Akademia ma związek z patronem szkoły moich Dzieci – Mikołajem Kopernikiem. Na zbliżającym się przedstawieniu Córcia ma być jedną z planet – Uranem. Trochę żałuję, że nie wylosowaliśmy Słońca lub Marsa – te kolorki … można by poszaleć z żółcią lub czerwienią. Ale i Uran okazał się całkiem wdzięczną do rysowania…Continue Reading „Jak samemu zrobić przebranie dla Dziecka (Kosmos, planety)”

Emil ze Smalandii

Przygody Emila ze Smalandii.  To książka, w której jestem ZAKOCHANA! Jak dotąd – nasz numer jeden. A już na pewno numer jeden tej jesieni! Nie wiem, kto się głośniej śmiał przy jej czytaniu – ja,  czy Dzieci. Raz nawet zostało mi zabronione czytanie jakichkolwiek fragmentów związanych z Liną – służącą z Kathult. Po fragmencie z wyrywaniem Linie zęba nie byłam w stanie dojść do siebie przez dobrych kilkanaście minut. Złapałam klasyczną głupawkę, która (na szczęście w dużo mniejszym nasileniu) jeszcze przez wiele kolejnych dni wracała…Continue Reading „Emil ze Smalandii”