Jak samemu zrobić przebranie dla Dziecka (Kosmos, planety)

Dziś szybkie diy – zrób to sam. Czyli nasze rodzinne połączenie zainteresowań i marzeń Dziecka, obowiązku (w związku ze zbliżającą się AKADEMIĄ w szkole Córci) i przyjemności (wspólnie spędzony czas – spoooro czasu ;)). Akademia ma związek z patronem szkoły moich Dzieci – Mikołajem Kopernikiem. Na zbliżającym się przedstawieniu Córcia ma być jedną z planet – Uranem. Trochę żałuję, że nie wylosowaliśmy Słońca lub Marsa – te kolorki … można by poszaleć z żółcią lub czerwienią. Ale i Uran okazał się całkiem wdzięczną do rysowania…Continue Reading „Jak samemu zrobić przebranie dla Dziecka (Kosmos, planety)”

jak zbudować domek / karmnik dla ptaków (spędź fajne popołudnie z dzieckiem :))

Dziś zapraszamy na małe „zrób to sam”, zainspirowane książkami Jak budować? Domki i schronienia dla zwierząt, Rok w lesie oraz Z tatą w przyrodę. Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak prosto i przyjemnie zbudować domek / karmnik dla ptaków to ten wpis jest dla Ciebie. Nasz domek to jeszcze inny pomysł, niż te, które są zaproponowane w książce o budowaniu domków dla zwierząt. Zrobiłyśmy go z tego, co akurat miałyśmy pod ręką. Po bardziej profesjonalne pomysły odsyłamy do książki, a na zachętę zapraszamy do zerknięcia na…Continue Reading „jak zbudować domek / karmnik dla ptaków (spędź fajne popołudnie z dzieckiem :))”

Nasz kalendarz adwentowy

Poniżej kilka (no, może trochę więcej  niż kilka ;)) fotek z naszego tegorocznego kalendarza adwentowego. Cieszy oko niesamowicie!!! Aż się ciężko wychodzi z pokoju Dzieci – poważnie, jest rewelacyjny. Niesamowicie optymistyczny i taki ciepły. Kolory niekoniecznie swiąteczne ale o to chodziło. Rok temu nasz kalendarz był biało-czarno-czerwony. Ten jest jego największym z możliwych kolorystycznym przeciwieństwem. Wieczorkiem – podświetlony lampkami, robi śliczną atmosferę w pokoju. Zerknijcie sami !!! :   Tak wygląda nasz kalendarz adwentowy. Jeżeli jesteście ciekawi, jak spakowałam w tym roku prezenty gwiazdkowe, zerknijcie…Continue Reading „Nasz kalendarz adwentowy”

Święty Mikołaj z Miry

Dziś 6 grudnia. Dzień długo wyczekiwany przez wszystkie Dzieci na świecie 🙂 Na ten rodzinny, ciepły, grudniowy czas zapraszam Was do zabawy na podstawie lektury rewelacyjnej książeczki „Święty Mikołaj z Miry”. Książka została wydana przez poznańskie Wydawnictwo Świętego Wojciecha w ramach przesympatycznej serii ŚWIĘCI UŚMIECHNIĘCI :). Ja jestem nią zauroczona, więc to na pewno nie ostatnia książeczka z tej serii, jaką czytamy! Jak zwykle – nie potrzebujemy zbyt wiele, by stworzyć naszą grę: Kilka grubszych kartek, kredki i około godzinki wolnego czasu – oto wszystko,…Continue Reading „Święty Mikołaj z Miry”

Girlanda „Emil ze Smalandii”

Dziś ciąg dalszy naszej zabawy z „Emilem ze Smalandii”. Ostatnio rysowaliśmy i kolorowalismy postaci i rzeczy związane z bohaterem tej książki. Jeżeli przegapiliście wcześniejszy wpis, można go zobaczyć tutaj. Oto owoc naszych wcześniejszych prac plastycznych: Ostatnio pokazywałam Wam, jak ją przygotowywaliśmy; dziś możecie zobaczyć, jak prezentuje się w całości oraz jak ozdobiła pokój moich Dzieci na wsi.     A że przed nami jesień i zima, a wraz z nimi coraz więcej szarych dni i długich wieczorów -z pewnością każdy sposób na rozweselenie wnętrz naszych…Continue Reading „Girlanda „Emil ze Smalandii””

Emil ze Smalandii

Przygody Emila ze Smalandii.  To książka, w której jestem ZAKOCHANA! Jak dotąd – nasz numer jeden. A już na pewno numer jeden tej jesieni! Nie wiem, kto się głośniej śmiał przy jej czytaniu – ja,  czy Dzieci. Raz nawet zostało mi zabronione czytanie jakichkolwiek fragmentów związanych z Liną – służącą z Kathult. Po fragmencie z wyrywaniem Linie zęba nie byłam w stanie dojść do siebie przez dobrych kilkanaście minut. Złapałam klasyczną głupawkę, która (na szczęście w dużo mniejszym nasileniu) jeszcze przez wiele kolejnych dni wracała…Continue Reading „Emil ze Smalandii”

Z wizytą „W Akademii Pana Kleksa”

    Czasami zadania szkolne naszych dzieci prowokują całkiem niezłą zabawę domowo – rodzinną. I sprawdzają naszą kreatywność. Zwłaszcza, gdy czasu na wykonanie pracy zostało naprawdę mało. Znacie te klimaty – 22.00 a dziecko zaczyna z czeluści pamięci wyciągać „Mamo, a Pani kazała na jutro przynieść bibułę, 4 kasztany, fioletowy karton A3 i 10 gumek recepturek” a Wy między jedną falą paniki a drugą zastanawiacie się, czy zdążycie pociąć starą dętkę z garażu, przelecieć rano przez park i pomalować kredką ostatnią białą, co z tego…Continue Reading „Z wizytą „W Akademii Pana Kleksa””