jak zbudować domek / karmnik dla ptaków (spędź fajne popołudnie z dzieckiem :))

Categories DIY, książki, twórzczo w ogrodzie

Dziś zapraszamy na małe „zrób to sam”, zainspirowane książkami Jak budować? Domki i schronienia dla zwierząt, Rok w lesie oraz Z tatą w przyrodę.

Jeżeli chcesz się dowiedzieć jak prosto i przyjemnie zbudować domek / karmnik dla ptaków to ten wpis jest dla Ciebie.

Nasz domek to jeszcze inny pomysł, niż te, które są zaproponowane w książce o budowaniu domków dla zwierząt. Zrobiłyśmy go z tego, co akurat miałyśmy pod ręką. Po bardziej profesjonalne pomysły odsyłamy do książki, a na zachętę zapraszamy do zerknięcia na to, jak to się u nas odbywało :). Oczywiście prosimy o wyrozumiałość – to nasz pierwszy domek i w ogóle pierwsza tego typu praca. A ponieważ brak mi obiektywizmu w przypadku prac robionych rękami moich dzieci (z moją pomocą – ale o tym poniżej) – to nie muszę chyba zaznaczać, że efekt przerósł nasze oczekiwania? Ten domek jest naprawdę ładny!

Poniżej instrukcja krok po kroku jak zbudować domek / karmnik dla ptaków, czyli na początek, co potrzebujemy aby go wykonać:

  • karton po mleku / soku w kształcie przypominającym domek (chodzi o górne wykończenie kartonu). My użyliśmy duży, ale są też dostępne mniejsze. Na co dzień nie pijemy tego typu soków, ale na potrzeby zabawy zrobiłam wyjątek.
  • farbę akrylową + pędzle. Myślałam, że użyjemy więcej kolorów, ale koniec końców stanęło na białym domku z kolorowymi akcentami
  • patyczki na daszek – najlepiej zebrane podczas wspólnego rodzinnego spaceru
  • jeden większy patyczek na drążek dla ptaszków
  • sznurek do zawieszenia domku
  • elementy do dekoracji – do wyboru jakie chcecie; my użyłyśmy guzików i literek do stworzenia szyldu nad wejściem do domku
  • nożyczki
  • klej na gorąco (my używamy tego w pistolecie)

Zabieramy się do pracy :).

Ja robiłam karmnik z ośmioletnią Córką. Poniżej zaznaczam, które czynności wykonywała ona, które ja, a które wspólnie.

Karton po soku/mleku płuczemy (zadanie dziecka). Rysujemy kształt wejścia (zadanie dziecka)  i wycinamy go (dziecko lub rodzic). My robiłyśmy to po pierwszym malowaniu – i to był błąd ;). Wycięcie wejścia w schnącym dość długo kartonie skończyło się sporym bałaganem.

Gdy mamy już wycięte wejście i zrobioną nożyczkami dziurkę na patyk (starsze dziecko lub rodzic) – zabieramy się za malowanie (dziecko) ; malujemy domek kilkukrotnie, po drodze czekając aż farba wyschnie. Powtarzamy malowanie do czasu, kiedy nie prześwitują nam literki/kolorki spod spodu.

Ponieważ domek długo schnie – w tym czasie możemy sobie zrobić przerwę, i wybrać się na spacer do lasu lub pobliskiego parku po patyczki potrzebne na dach.

Jeżeli patyczki zebraliście wcześniej – teraz możecie je przygotować – połamać je na pasującą długość (mniej więcej ;)) (dziecko). Możemy też ułożyć od razu dekoracje, jakie będziemy przyklejać na pomalowany i wyschnięty domek (w naszym przypadku – w czasie gdy domek sechł – ułożyłyśmy kwiatki z guzików (dziecko) i zrobiłyśmy szyld z literek (dziecko układa, rodzic przykleja na kartkę klejem na gorąco)

Żeby przyspieszyć schnięcie – użyłyśmy suszarki do włosów (może to być kolejnym zadaniem dziecka). Zupełnie niechcący uzyskałyśmy w ten sposób fajny i ciekawy efekt. Farba lekko popękała, przez co całość wygląda jakby była zrobiona z drewna.

Gdy domek jest już suchy, przyklejamy patyczki do dachu (dziecko dopasowuje je do siebie, rodzic przykleja klejem na gorąco)

A następnie przyklejamy nasze ozdoby – szyld i kwiatki (ponieważ znowu w użyciu jest klej na gorąco – lepiej żeby przyklejał te elementy rodzic – lub starsze dziecko pod jego okiem)

Szyld z literek przyklejonych na pomalowany farbką kartonik:

Chwila na zabawę 😉 :

Dodajemy nasze ozdoby – kwiatki z guzików – na wszystkie ścianki karmnika / domku:

Na sam koniec doczepiamy na górze sznureczek, za który zawiesimy nasz domek (rodzic); wypełniamy domek ziarnem i wieszamy za oknem lub na drzewie.

To było naprawdę sympatyczne popołudnie :). I co najważniejsze – spędzone razem, bez odrywania się do innych „ważnych spraw”. Taki NASZ, naprawdę NASZ czas 🙂

Zachęcam i Was do wspólnego spędzenia czasu z dzieckiem: do zabawy z tworzeniem domku oraz do rodzinnego spaceru – najpierw po patyki, a potem w celu wybrania odpowiedniego miejsca na powieszenie Waszego karmnika 🙂

A jeżeli zainteresował Cię mój wpis, zapraszam na podobny tutaj 🙂

Popularne wpisy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *